^ Góra strony
Biuletyn Informacji Publicznej  
Zaloguj

Wpisz Imię, Nazwisko i hasło

Użytkownik
hasło

Kalendarz szkoleń

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
Data : niedziela, 2 grudzień 2018
9
Data : niedziela, 9 grudzień 2018
16
17
19
20
21
23
24
25
26
28
30
31

Newsletter

Galeria

baner galeria27  

Święta Łucja głosi, jaką pogodę styczeń przynosi

Święta Łucja głosi, jaką pogodę styczeń przynosi - to jedno ze starych przysłów polskich. Tradycja przekazywana w Polsce od pokoleń , że oto dziś rozpoczyna się przewidywanie pogody na cały następny rok bo przecież : Od Łucyi dni dwanaście policz sobie do Wilii, patrz na słonko i na gwiazdy, a przepowiesz miesiąc każdy. I choć dziś wielu z nas patrzy na to z przymrużeniem oka, to przez stulecia była to jedna z lepiej sprawdzających się długoterminowych prognoz pogody. Trzeba było tylko uważnie przyglądać się pogodzie podczas całego dnia i skrupulatnie notować wszelkie zjawiska pogodowe jakie wtedy wystąpiły. I już gospodarze i gospodynie wiedziały czy wiosna wczesna czy późna, ciepła i słoneczna a może deszczowa...? A lato jakie , bo przecież sianokosy i żniwa....A przymrozki pierwsze kiedy, bo warzywa zebrać trzeba... " Nasadzać" kury, kaczki czy gęsi dziś czy za dwa tygodnie, żeby „ mieć zielone „ czy puścić na łąkę? Siać po Wielkanocy czy przed ? A kiedy z wysadkami w pole ......
Kiedy robili to moi pradziadkowie czy babcie chodziłam koło tego jak zaczarowana wybiegając na podwórko i co 5 minut przynosząc informację , z której strony wieje wiatr i że nadal świeci słońce. Nie pamiętam kto nudził się szybciej intensywnym opisem bieżącej aury ONI czy ja . Pewno ja , bo dziecko szybko znajduje zamienny temat. Ale to było coś niesamowitego kiedy w trakcie moich późniejszych ferii czy wakacji spędzanych na wsi wracaliśmy do sporządzanych wspólnie zapisków i Babcie mówiły z satysfakcją: No tak jak zapisane, tak samo.

pogoda
Potem obserwacje od św. Łucji robił mój Tato i Sąsiedzi, ale coś zaczęło się lekko psuć w prognozach, szczególnie tych związanych z latem ( a przecież to wakacje !!!) i zaangażowanie wszystkich malało z roku na rok. Tradycyjnie ja odpadłam pierwsza. Absolutnie nie interesowała mnie pogoda Luci ( Santa Lucia ), bo przecież są pogodynki.
Tyle tylko , że pogodynkom wyposażonym w doskonały sprzęt i korzystającym z danych satelitarnych też jakoś długoterminowa prognoza pogoda z reguły nie wychodzi. Podobno ( cytuję za Panią z PAN) prawdopodobieństwo sprawdzalności długoterminowej prognozy jest na poziomie sprawdzalności przepowiedni indiańskich szamanów z końca XIX w. Pewnie to żart, ale w tym roku sprawdzę czy to aby nie prawda ). Od dziś aż do Wigilii ,wzorem naszych przodków, będę obserwować pogodę . Zachęcam Wszystkich do powrotu do korzeni i oddechu od przedświątecznego zabiegania przy obserwowaniu przyrody. A jak by mi tak w ogóle nie wyszło to przecież i tak nie będzie to wina metody czy moja, a tylko tych intensywnych i ciągłych zmian klimatu....... : )).